BLOG

Prosta Spółka Akcyjna – czy potrzebny nam nowy typ spółki?
20 listopada 2016
Barbara Kowalska-Czarnota

W Ministerstwie Rozwoju ku końcowi zmierzają prace nad projektem ustawy wprowadzającej do polskiego porządku prawnego nowy typ spółki kapitałowej (tzw. Prostą Spółkę Akcyjną, „PSA”), która w założeniu swym łączyć ma zalety spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz spółki akcyjnej. Rozwiązanie to w szczególności (acz niewyłącznie) dedykowane ma być dla start-up’ów – wchodzących na rynek przedsiębiorców, których głównym (i często jedynym) aktywem jest innowacyjny pomysł, którego rozwijanie w ramach skostniałych struktur spółki z ograniczoną odpowiedzialnością albo skomplikowanej i kosztownej spółki akcyjnej, jest często niemożliwie lub zupełnie nieopłacalne.

Podstawowe cele, które postawił przed sobą w tym zakresie ustawodawca, skupiają się wokół:

  • łatwego założenia spółki,
  • obniżenia wymogów kapitałowych dla założycieli i uelastycznienia struktury majątkowej spółki,
  • zapewnienia możliwości różnorodnych form inwestycji w przedsięwzięcie,
  • ułatwienia ułożenia relacji między założycielami oraz między założycielami a inwestorami,
  • możliwie szybkiej i nieskomplikowanej likwidacji spółki.

Dla realizacji tak określonych celów, opublikowany zarys koncepcji PSA przewiduje miejscami szereg ciekawych rozwiązań, inspirowanych w dużej mierze doświadczeniami francuskimi, gdzie od przeszło dwudziestu lat z powodzeniem funkcjonuje tzw. uproszczona spółka akcyjna (société par actions simplifiée).

Atrakcyjność nowego rozwiązania z punktu widzenia początkujących przedsiębiorców przejawia się głównie w obniżeniu wymogów kapitałowych dla założenia spółki do symbolicznej kwoty 1 zł, który to kapitał dzieliłby się na udziały o minimalnej wartości 1 grosz (dla porównania – kapitał zakładowy tradycyjnej spółki akcyjnej wynosi minimum 100.000 zł), jak również w możliwości obejmowania akcji w zamian za pracę czy wkład intelektualny, który na wstępnym etapie działalności nie ma z reguły formy zbywalnego prawa majątkowego i jako taki nie może być przedmiotem wkładu pieniężnego w dotychczasowym rozumieniu kodeksu spółek handlowych. Uelastycznienie struktury majątkowej spółki przejawiać ma się m.in. w dopuszczeniu statutowej regulacji, zgodnie z którą PSA – obok tradycyjnego kapitału zakładowego – posiadała będzie akcje niestanowiące ułamka kapitału zakładowego, a tworzące odrębny kapitał podstawowy spółki, którego nie dotyczyłoby charakterystyczne dla kapitału zakładowego zamrożenie środków wnoszonych na jego pokrycie.

Określenie minimalnego kapitału zakładowego spółki na symbolicznym poziomie 1 zł oznaczać będzie faktyczną rezygnację z minimalnego kapitału zakładowego PSA, co od lat postulowane jest przez część przedstawicieli doktryny prawa handlowego, którzy dostrzegają, że funkcja ochronna kapitału zakładowego spółki (która wymusza swoiste zamrożenie wniesionych na ten kapitał środków) w istocie jest iluzoryczna i nie stanowi rzeczywistej ochrony wierzycieli spółki, (który to pogląd pisząca te słowa w pełni podziela). Zamiast tego pozornego zabezpieczenia interesów wierzycieli, koncepcja PSA przewiduje szereg innych mechanizmów mających na celu ochronę jej kontrahentów, w postaci choćby testów wypłacalności (zarząd byłby zobowiązany do badania, w związku z każdą wypłatą na rzecz wspólników pod tytułem korporacyjnym, czy mimo dokonania wypłaty w ciągu roku spółka nie utraci możliwości regulowania wymagalnych zobowiązań) czy też rezerw na pokrycie przyszłych strat (obowiązkowy kapitał zapasowy, na który musi być przeznaczana pewna część zysku za dany rok obrotowy, do czasu aż kapitał ten osiągnie określoną wysokość), przy czym rozważenia jednak wymaga, czy koszt takich rozwiązań – w szczególności wprowadzenia obowiązkowych testów wypłacalności – nie będzie godził w podstawowe założenia spółki (w postaci minimalnych wymogów kapitałowych na start). Niemniej jednak, przyjęcie proponowanych rozwiązań doprowadzić może do sytuacji, w której interesy wierzycieli PSA będą lepiej zabezpieczone niż w przypadku tradycyjnych spółek kapitałowych.

Pewnym novum, rozważanym w opublikowanym zarysie koncepcji PSA, jest swoiste zróżnicowanie akcji i inkorporowanych w nich uprawnień w zależności od roli w spółce osób, którym akcje te miałyby być przyznane. I tak, koncepcja PSA zarysowuje podział akcjonariuszy na tzw.

  1. inwentorów – osób, których pomysł będzie podstawą przedsięwzięcia,
  2. inwestorów – osób angażujących w przedsięwzięcie nakłady finansowe lub rzeczowe,
  3. doradców/mentorów/pracowników – w przypadku których koncepcja PSA zakłada możliwość przyznawania akcji jako czynnika motywującego czy też jako wynagrodzenia za świadczenie na rzecz spółki usług.

Jednocześnie koncepcja ta przewiduje, że akcje PSA, przy zachowaniu możliwości ich dematerializacji, nie mogłyby być dopuszczone do obrotu na rynku regulowanym (giełdzie), co uznać należy za zrozumiałe z uwagi na swoisty dysonans pomiędzy spółkami giełdowymi, na których ciąży szereg często kosztownych i rozbudowanych obowiązków informacyjnych oraz stosunkowo wysokich wymogów kapitałowych a PSA, której myślą przewodnią jest prostota i brak minimalnego kapitału. Z chwilą natomiast, z którą PSA, zarówno finansowo, jak i organizacyjnie, gotowa będzie udźwignąć obowiązki i wymogi stawiane przed spółkami giełdowymi, nic nie stoi na przeszkodzie, aby dokonano jej przekształcenia w tradycyjną spółkę akcyjną.

Ciekawe rozwiązanie proponuje się także (jako jeden z wariantów) w ramach rozważań nad strukturą organizacyjną PSA, mianowicie dopuszczenie modelu alternatywnego zarządzania i nadzoru w PSA opartego o system monistyczny (funkcjonujący obecnie głównie w systemie anglosaskim, a formalnie nieznany dotąd polskiemu kodeksowi spółek handlowych), w którym to modelu występowałby jeden organ – Rada Dyrektorów, w której zasiadaliby dyrektorowie wykonawczy – menadżerowie oraz niezależni dyrektorowie niezarządzający, pełniący także funkcje kontrolne. Wprowadzenie takiego rozwiązania w PSA mogłoby stanowić swoisty projekt pilotażowy, który umożliwiłby ocenę efektywności różnych modeli zarządzania i nadzoru spółkami kapitałowymi w polskich warunkach.

Koncepcja PSA przewiduje także usystematyzowanie w ramach ustawy pewnych mechanizmów dotyczących relacji pomiędzy inicjatorami danego przedsięwzięcia oraz między nimi a inwestorami, które to mechanizmy funkcjonują w praktyce obrotu. Modelowe uregulowanie klauzul umów między akcjonariuszami, regulujących takie zagadnienia jak: zasady „wyjścia” akcjonariusza ze spółki (np. tzw. klauzule tag-along, drag-along), obowiązki akcjonariuszy i ich zaangażowanie w działalność spółki (np. tzw. vesting), czy mechanizmy podwyższania kapitału zakładowego, miałoby w ocenie pomysłodawców walor edukacyjny i pozwoliłoby na choćby częściowe zrównoważenie pozycji inwentorów (którzy mają pomysł, ale brakuje im „obycia” w świecie biznesu) oraz inwestorów, których siła rynkowa przejawia się w doświadczeniu, posiadanej wiedzy prawnej i ekonomicznej.

Poza sygnalizowanymi wyżej założeniami, koncepcja PSA przewiduje także pewne techniczne ułatwienia, związane z procedurą zawiązywania i rejestracji spółki, czy też jej likwidacji, co z punktu widzenia innowacyjnych przedsięwzięć jest kwestią istotną, z uwagi na immanentnie z nimi związane ryzyko rynkowej porażki. W celu natomiast zachęcenia inwestorów zagranicznych do inwestowania w PSA postuluje się zwiększenie możliwości korzystania z obcojęzycznych wersji dokumentów czy formularzy w związku z formalnościami dotyczącymi działalności polskich spółek, w tym publikowanie tłumaczenia przepisów i objaśnień do nich co najmniej w języku angielskim, co miałoby zwiększyć poczucie bezpieczeństwa po stornie obcojęzycznych podmiotów.

W polskim systemie prawnym bez wątpienia jest miejsce dla nowego typu spółki kapitałowej – pytanie brzmi tylko, jak ustawodawca miejsce to ostatecznie zagospodaruje. Zaprezentowany dotychczas zarys koncepcji PSA napawa umiarkowanym optymizmem, stanowi bowiem bez wątpienia długo wyczekiwany przez wielu przedsiębiorców krok we właściwym kierunku i wyjście naprzeciw sygnalizowanym przez nich samych potrzebom. Projekt ustawy zawierający konkretne rozwiązania powinien natomiast pojawić się już wkrótce, o czym będziemy – mam nadzieję, że z przyjemnością – informować.

Wpis z kategorii:
Udostępnij artykuł
Udostępnij artykuł

Więcej w tej kategorii

czytaj artykuł
PODWYKONAWCO, ZGŁOŚ SIĘ SAM
20 października 2017
Dzień 1 czerwca 2017 roku powinien być kluczową datą w kalendarzu każdego podwykonawcy. To właśnie tego dnia weszła w życie nowelizacja Kodeksu cywilnego, która zmodyfikowała przesłanki solidarnej odpowiedzialności inwestora za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcom. Wśród trudności, z którymi muszą mierzyć...
czytaj artykuł
Czy deweloper musi oddać gminie sieć za symboliczną złotówkę ?
11 października 2017
Firmy deweloperskie, negocjując i podpisując umowy dotyczące przekazania gminom urządzeń wodociągowych lub kanalizacyjnych, wybudowanych i sfinansowanych z kieszeni deweloperów, powinny pamiętać, że zaniżanie przez gminy cen za takie urządzenia (często do kwot symbolicznych), jest niezgodne z prawem. Zapisy umów,...
czytaj artykuł
NAJEM INSTYTUCJONALNY – ZMIANA NA RYNKU NAJMU MIESZKAŃ
5 września 2017
Podpisanie przez Prezydenta ustawy z 20 lipca 2017 r. o Krajowym Zasobie Nieruchomości wywoła rewolucję na rynku najmu mieszkaniowego. Wprowadzony zostanie bowiem całkowicie nowy reżim prawny, w ramach którego znacznie ułatwiona zostanie eksmisja najemcy. Wprowadzenie kolejnej szczególnej regulacji najmu...